Kupno używanego samochodu – poradnik na co zwracać uwagę

kupno-uzywanego-samochodu

Kupno używanego samochodu to dla kierowcy zawsze wielka niewiadoma. Jednak stosując się do kilku prostych wskazówek możemy zminimalizować ryzyko porażki i cieszyć się z jazdy autem z rynku wtórnego przez długie lata. Co zrobić, aby kupno używanego auta zakończyło się sukcesem? O czym pamiętać podczas wstępnych oględzin pojazdu?

Kupno używanego samochodu – jak uniknąć przykrej niespodzianki?

Czym się kierować przy kupnie używanego samochodu? Przede wszystkim rozsądkiem i chłodną kalkulacją. Chcąc uniknąć rozczarowania po przejechaniu kilkudziesięciu, czy kilkuset kilometrów warto wykazać się czujnością i ograniczonym zaufaniem już na etapie czytania ogłoszenia wystawionego w sieci przez sprzedawcę. Każdego dnia publikowane w Internecie są setki tego typu ofert. Jakie sformułowania mogą sugerować, że właściciel pojazdu ma nie do końca uczciwe zamiary? Zbyt krótki opis pozbawiony informacji na temat jakichkolwiek wad auta (każdy samochód z rynku wtórnego ma jakieś mankamenty). Od razu odrzućmy ogłoszenia, które mają zbyt idealne zdjęcia, nieodpowiadające w ogóle opisowi stanu technicznego pojazdu lub zamazane fragmenty – może to sugerować, że sprzedawca ma coś do ukrycia. Kolejny ważny punkt to podejrzanie niski roczny przebieg – przykładowo 30-40 tysięcy kilometrów w przypadku samochodu, który ma 10 lat graniczy z cudem. Niestety cofanie liczników wciąż jest częstą praktyką, a co najgorsze jest bardzo trudne do udowodnienia. 

Wątpliwości powinna zwrócić też zbyt niska cena – jeśli porównując auto z ogłoszenia z innymi analogicznymi modelami zauważymy, iż ewentualny koszt zakupu używanego samochodu drastycznie odbiega od średniej, nie wróży to dobrze lub jesteśmy wyjątkowymi szczęściarzami i właśnie trafiła nam się okazja życia.

Kupno używanego samochodu – przeczytaj, zanim kupisz!

  • Karoseria

Wielu niedoświadczonych kierowców nie jest świadomych, że karoseria używanego, kilkuletniego pojazdu nie może być zachowana w idealnym stanie, jak w przypadku nowego auta, które dopiero co opuściło salon dealera. Drobne rysy, czy odpryski lakieru są naturalnymi oznakami eksploatacji samochodu. Natomiast jeśli auto zżera korozja (warto dokładnie przyjrzeć się zwłaszcza podwoziu) kupno używanego samochodu przestaje mieć sens – gdy rdza dotknęła elementów konstrukcyjnych, pojazd nadaje się jedynie do kasacji. W tym wypadku nawet najlepszy blacharz nam nie pomoże.

  • Przebieg pojazdu

Oczywiście im mniejszy kilometraż, tym lepiej. Przebieg to jeden z głównych wyznaczników stanu zużycia pojazdu. Jeśli sprzedawca twierdzi, że samochód nie przejechał więcej, niż 100 tys. km, a widzimy, że fotel kierowcy i obicie kierownicy jest wyraźnie wytarte – prawdopodobnie kłamie. Niektóre, zwykle bardzo młode osoby, które niedawno zdały egzamin na prawo jazdy i rozważają kupno używanego samochodu zastanawiają się, jaka jest maksymalna granica przebiegu pojazdu, której lepiej nie przekraczać? Większość ogłoszeń internetowych dotyczy ofert samochodów z przebiegiem na poziomie 100-150 tys. km i takie auta zwykle mogą posłużyć nam bez poważniejszych awarii jeszcze długi czas. Za bezpieczny (górny) limit przyjmuje się 200-250 tys. km (zdaniem większości kierowców powyżej 300-350 tys. km rozpoczyna się śmierć techniczna auta – nie ma tu mowy o bezproblemowej eksploatacji). 

  • Stan techniczny auta

Do wstępnej oceny stanu technicznego auta wystarczy odrobina spostrzegawczości, wbrew pozorom wiele rzeczy możemy dostrzec gołym okiem. Dowodem na uczestnictwo w kolizjach mogą być inne numery szyb, ślady spawów pod pokrywą silnika, duże odpryski, wyraźne ślady nakładania nowego lakieru na stary. Papierkiem lakmusowym stanu faktycznego używanego samochodu obok wspomnianej wcześniej kierownicy i siedzenia jest też gałka zmiany biegów. O mocnym zużyciu mogą świadczyć wytarcia i pęknięcia tapicerki. 

  • Umowa kupna używanego samochodu

Przed zawarciem umowy upewnijmy się, że auto posiada kompletną dokumentację, ważną polisę OC i przegląd techniczny. Koniecznie sprawdźmy też numer VIN (Vehicle Identification Number) w bazie danych AOS (przekonamy się, czy auto nie było kradzione i poznamy jego historię). Jeśli sprzedawca bardzo naciska na jak najszybsze podpisanie umowy kupna używanego samochodu, wywiera na nas presję, nie pozwalając na spokojnie podjąć ostatecznej decyzji – może to oznaczać, że auto ma jakąś ukrytą wadę i właściciel chce się go pozbyć, zanim odkryjemy ten mankament. 

Podsumowując, kupowanie samochodu z drugiej ręki to niełatwy proces – nie podejmujmy tej decyzji zbyt pochopnie i nie wierzmy w każde słowo sprzedawcy. Jeśli nie znamy się dobrze na motoryzacji i nie chcemy, by nowy nabytek był dla naszego portfela przysłowiową studnią bez dna wybierzmy się na oględziny pojazdu ze specjalistą, któremu ufamy.

    Potrzebujesz
    pomocy?

    Napisz do nas i dowiedz się więcej!